The Sound Of Vinyl - Shop Vinyl Records | The Sound of Vinyl

Let There Be Love (7LP)

Let There Be Love (7LP) - Main image
$99.99 $199.98 In stock

Category: Boxset - Tylko winyl

Chris Frantz i Tina Weymouth wykorzystali moc groove'u w projekcie Tom Tom Club, który rozwijał się przez trzy dekady i sześć albumów studyjnych. Rhino zbiera je w nadchodzącym zestawie Let There Be Love. W zestawie znajdują się albumy TOM TOM CLUB (1981), CLOSE TO THE BONE (1983), BOOM BOOM CHI BOOM BOOM (1988), DARK SNEAK LOVE ACTION (1991), THE GOOD, THE BAD, AND THE FUNKY (2000) oraz DOWNTOWN ROCKERS (2012) – dzieło, które wypełnia lukę między nową falą lat 80. a wczesnym pokoleniem hip-hopu.

Frantz i Weymouth po raz pierwszy nagrywali w studiu Compass Point Studios w Nassau na Bahamach z zespołem Talking Heads przy albumach MORE SONGS ABOUT BUILDINGS AND FOOD z 1978 roku i REMAIN IN LIGHT z 1980 roku. Rok później, gdy zespół zawiesił działalność, para wróciła na wyspę i zaczęła grać z „Compass Point All Stars” – Slyem Dunbarem, Robbim Shakespearem, Uzziahem „Sticky” Thompsonem i Tyrone'em Downie – oraz gitarowym wirtuozem Adrianem Belewem i wokalistkami Lani, Laurą i Loric Weymouth.

Przyjmując nazwę Tom Tom Club od sali tanecznej, w której odbywali pierwsze próby, grupa wydała swój debiutancki album w 1981 roku. Jego centralny utwór, „Genius of Love”, pozostaje jednym z najczęściej samplowanych nagrań w historii muzyki, a jego elastyczna linia basu stanowi fundament hitów Mariah Carey, Grandmaster Flasha i Tupaca Shakura.

Jednak dziedzictwo Tom Tom Club sięga głębiej niż jeden hit. Przez dekady nagrań Frantz i Weymouth utrzymywali podejście oparte na współpracy i eksperymencie, zapraszając do studia zmieniającą się galerię gości. Na BOOM BOOM CHI BOOM BOOM cover utworu Velvet Underground „Femme Fatale” zawiera udział Lou Reeda, Davida Byrne'a i Jerry'ego Harrisona; później para sprowadziła do współpracy reggae'owego mistrza Tootsa Hibberta i funkową legendę Berniego Worrella przy THE GOOD, THE BAD, AND THE FUNKY. Zanim dotarli do DOWNTOWN ROCKERS z 2012 roku, para dawno już ugruntowała swoją reputację architektów parkietowych rytmów – brzmienia, które pozostaje tak samo zaraźliwe i żywe dziś, jak u progu lat 80.